Jak zakończyć rok i nie zwariować?

Nie zapytam Was, jakie macie postanowienia na Nowy rok. To bez sensu. Nie będę też pisać o tym, jak to ciężko nam w pandemii, to wszyscy wiemy i na co dzień jesteśmy tym już zapewne wszyscy przeładowani. Nie wiem, czy to efekt tych właśnie wydarzeń, czy mądrości życiowej, której mam wrażenie na szczęście przybywa mi z wiekiem, ale staram się, bez postanowień, spojrzeć na samą siebie sprzed roku łaskawym okiem, z cierpliwością i wiarą w wyzwania życia w 2022, bo generalnie trochę mi tej cierpliwości zazwyczaj brakuje. 
Najchętniej wszystkie życiowe cele upchnęłabym na najbliższych 365 stronach życia. 

Ok, tylko...co dalej? 

Jeśli stworzymy na przyszły rok “listę idealną” tego, co chcemy osiągnąć, to na koniec roku 2022 możemy złapać się za głowę, jak mało w nas mocy sprawczej. I chociaż kusi mnie, aby w cele na 2022 rok wpisać: codzienną aktywność fizyczną, kupno świetnego mieszkania, sukcesy zawodowe w rozwojowej pracy, napisanie książki, a po drodze najlepiej jeszcze zakochanie i ustrzelenie 6 w totka, to na pierwszej stronie zamówionego już planera wpiszę coś innego i chciałabym Wam to dziś pokazać. Stwierdziłam, że równie ważne, jak stawianie sobie pięknych celów i konsekwentne się do nich przybliżanie, jest zaakceptowanie tego, czego nie możemy i naszych ograniczeń. Wypisywaliście kiedyś swoje wady i zalety? To cho*ernie trudne zadanie. Zarys naszych zalet mamy, odbijają się w lustrze, którym są nasi bliscy, i o których nam czasem przypominają. Jednak wziąć długopis, usiąść z samym sobą i uczciwie przyznać się do wad jest ciężej. 

Nalałam sobie jednak kieliszek wina, zapaliłam papierosa i postanowiłam być z tą kartką naprzeciwko mnie zupełnie uczciwa. Polecam to. Pierwsza strona mojego planera wygląda mniej więcej tak: 
Ambitna ALE BYWAM TEŻ leniwa 
Komunikatywna ALE BYWAM TEŻ złośliwa
Inteligentna ALE CZASEM infantylna 
Szczera ALE CZASEM niemiła 
Zgrabna ALE TEŻ nie szczupła 
Rozsądna ALE CZASEM mnie to męczy 
Empatyczna LECZ BYWA ŻE zimna 
Kocham ludzi LECZ NIEKIEDY muszę pobyć sama 
Lubię siebie LECZ NIE JESTEM idealna 
Zdecydowana ALE CZASEM TEŻ się gubię 
Samodzielna ALE NIEKIEDY TEŻ samotna 
Staram się ALE WIEM, ŻE CZASEM nie wyjdzie 
Upadam ALE ZAWSZE wstaję 
Uczę się LECZ WIEM JAK DUŻO JESZCZE nie wiem 
Jestem z siebie dumna – JESTEM WYSTARCZAJĄCA 

Po chwili dopisałam do powyższego coś, co jest tu najważniejsze. “I TO WSZYSTKO TEŻ JEST OK!” Kochani! Zamiast życzyć Wam wesołych świąt- życzę Wam w te święta luzu. Życzę, żebyście potrafili odpuścić, kiedy już nie macie siły. (Kupne pierogi i uszka też są ok, a brudne okna można potraktować śniegiem w sprayu). Zamiast się zajeżdżać- zwolnijcie tempo. Zróbcie coś dla siebie i weźcie głęboki oddech, ale tak naprawdę. Każdy z Was zasłużył na przyjemność, rok na pewno był pełen wielu wyzwań. Gwarantuję Wam, że wtedy święta i końcówka roku będą dla Was lepsze i dadzą głowie odpocząć, a to bardzo ważne. Nasza głowa kieruje resztą, musi działać sprawnie, bo reszta zwariuje i się pogubi. Dzięki temu w Nowym Roku wracamy ZE ZDWOJONĄ SIŁĄ I DO BOJU. 
Copyright ©2022 Zzyciemnaty.pl, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin: 580